Poszukiwani

odległości od obserwatora. A jeśli ktoś jest dalekowidzem wówczas widzi lepiej obiekty znajdujące się w jakiejś odległości od niego. A nie widzi tego co jest przed nim. Taka osoba musi nosić szkiełka tak zwane plusy dzięki którym będzie widział to co jest przednim. Człowiek niedowidzący musi leczyć swoją niepełnosprawność, w przeciwnym wypadku choroba będzie się powiększać aż w końcu taka osoba straci

plastycznie i artystycznie obrabiać. Spotkanie z kowalem i jego mistrzem kowalskim i praktykantów, kowalskie stosowane sanki wadze, jak młotek do 12 kg na podgrzewane słupki w różnych kształtach. Kowal cieszy się z ciężkiej pracy, aby dodać powietrza do ognia, aby gorętsze. Bardzo gorący ogień był potrzebny, aby z twardego żelaza zrobić miękki pręt podatny na obróbkę. Kowalstwo artystyczne przeżyło do dziś, kowale nie robią poszukiwani raczej napraw zajęli się ogrodzeniami.

mi się, że jest to walka z góry przegrana. W końcu czymże byłoby dobro, gdyby nie było zła? Czym byłoby piękno, gdyby nie było brzydoty? I w końcu czym byłaby sztuka, gdyby nie było "antysztuki" (tj. kiczu)? Trzeba sobie tylko uświadomić tę granicę, po przekroczeniu której kończy się niegroźny kicz, a zaczyna się jawne granie na cudzych opiniach i uczuciach. Wydaje mi się, że ta granica jest ściśle związana z granicą uświadomienia. Dopóki człowiek "płodzi" tandetę w niewiedzy, Ormianka lektury ciekawie stwierdza nieprzyzwoite wiatraczki.